poleczko at ownlog '06

kolejne dekoracje na Wielkanoc


Link 02.04.2009 :: 23:54 Komentuj (0)
Właśnie ledwo co znajoma z forum babskiego pokazała mi haft matematyczny.
Nie wytrzymałam ;) wszystkie inne prace odłożyłam na później i już mam 2 karteczki. Jedną wyślę do Krakowa :) z życzeniami...
Nie jest doskonała ale PIERWSZA w moim życiu i w sumie.. tak - jestem z niej zadowolona :) Nawet taka niedoskonała..no cóż - nie jest maszynowy haft tylko ręczny :)




Takie dwie na razie zrobiłam. Pewnie z czasem o innej tematyce karteczki powstaną. A te dwie świąteczne wystarczą mi na razie :)

i jeszcze widok nasz codzienny :)




w ogrodzie


Link 16.04.2009 :: 12:01 Komentuj (0)


najpierw male psy :) czyli caviski opylone jakimis kwiatkami z drzewa. Nastroszone toto :) Dymka z Wewerka



to w planach są "pomidory marynowane" :DDDDDDDDDD



te już bardziej jak pomidorowa roślina wyglądają... :)



własne warzywa dla psów ;) tutaj seler, który jedzą tylko Toster i Biała. Inne psy się krzywią na seler :)



dla psó roślinka była wyżej, ta dla ludzi zdecydowanie... chmiel ma się piąć po kratce. Zobaczymy jak mu pójdzie :))) czy uda mu sie zaszyszkowieć :)


filcowanie


Link 18.04.2009 :: 14:34 Komentuj (0)
zaparłam się nauczyć  robić dywany i dekoracje z filcu. No i do tego trzeba samemu nafilcowac :) wydawało się, że wełnę sfilcować do biżuterii potrafię. :) Wydawało się jest odpowiednim określeniem. Najłatwiejsze próby są .. nieudane
Tak wyglądają te rzeczy, które wiem że mogę jeszcze uratować..a miało być tak łatwo i przyjemnie :))))

Dostałam po łapach od materii :)


garbate koraliki :)))))))




podstawa naszyjnika "z pęknięciem" :D


spinka do włosów- no to jeszcze jak Cie mogę :)



druga spinka do włosów, przy cyzm kolorki zbyt smutne w obu spinkach wyszły. Już wiem, że filc potrzebuje bardziej zdecydowanej kolorystyki...



Link 27.04.2009 :: 15:01 Komentuj (0)

Mniszek lekarski zakwitł


kuracja dla odzyskania sił  z miodu, sałatek z liści, korzeni z goryczką.





HERBATA.

1 kopiastą łyżeczkę do herbaty korzeni zalać na noc 1/4
litra zimnej wody.

Następnego dnia ogrzać do wrzenia i przecedzić.

Tą ilość podzielić na dwie równe części i pić łykami pół
godziny przed śniadaniem i po śniadaniu.



SAŁATKA.

Sałatę przyrządza się ze świeżych korzeni i liści, można
zmieszać z zieloną sałatą.



ŁODYGI

Dziennie należy zjeść dokładanie żując 5 - 10 umytych łodyg
kwaitostanowych.



MIÓD Z SOKIEM Z MNISZKA.

100 ml świeżego soku z liści mniszka (liście i łodygi).

300g dobrego miodu pszczelego.

Miód ogrzać do temperatury ok 80 stopni, nie wolno gotować.

Dodać powoli świeży sok z mniszka i mieszać dobrze.

Trzymać na ogniu ok 3 minut i zlewać do słoiczków lub
butelek.

Spożywać naczczo 1 stołową łyżkę dziennie.






SYROP
Z KWIATÓW MNISZKA










Przepis.

Czterysta oczyszczonych kwiatów mniszka pospolitego.

zalać 1 litrem zimnej wody i powoli ogrzewać aż do wrzenia.

Następnego dnia wlewamy wszystko na sito.

Cedzimy a potem dobrze wyciskamy kwiaty obydwiema rękami.

Do soku dodajemy 1 kg nie oczyszczanego cukru

i pół cytryny pokrojonej na plasterki.

Jeśli doda się trochę więcej cytryny to smak będzie
cierpko-kwaśny.



Garnek bez pokrywki stawia się na kuchence,

i nastawia się na najwolniejsze grzanie aby zachować wszystkie
witaminy.

Ciecz odparowuje się bez gotowania.



Całość należy raz albo dwa razy oziębić

aby sprawdzić czy konsystencja syropu jest prawidłowa.

Nie powinien być zbyt rzadki, może się zakwaśnić.



Musi być odpowiednio gęsty syrop,

który rozsmarowany na bulce lub kromce chleba smakuje wyśmienicie.

Jeśli jest dobrze zrobiony smakuje jak prawdziwy miód.



Jest to świetne lekarstwo na nerki, oczyszcza organizm,

na schorzenia wątroby, na żołądek, na trawienie.

Pomaga w leczeniu trądzika. i w przeziębieniach jesiennych.



Kwiaty mleczu należy zbierać w słoneczną pogodę.

Po przyniesieniu do domu rozsypać na arkusz białego papieru,

niech troszkę poleżą, trzeba to zrobić na zewnątrz
mieszkania

(ogródek, balkon) Wszystkie małe żyjątka opuszczą wtedy
kwiaty.

Kwiatów mleczu nie należy myć aby nie zmywać z niego olejków
eterycznych.



Po zagotowaniu zlewać do dobrze wypasteryzowanych butelek

lub słoiczków, szczelnie zamknąć.

Dobrze zrobiony nie psuje się.

Można również go pić mieszając z ciepłą wodą.

Przypomina miód.



(wg Marii Treben)



mało robótkowo


Link 29.04.2009 :: 15:45 Komentuj (0)
Nie abym leniuchowała i ani w kuchni ani trydny moje śmoje robiła
Pracuje w domu ale większość czasu zajmuje mi 9 nowych goldenich ogonów. Ot maluszki urodziły sie moim psom i mam teraz  dzień i nocke wymieszane ze sobą wzajemnie :)


'



Załóż bloga

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Kategorie

Linki

Od tego bloga wszystko się zaczęło
{linki}

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl