poleczko at ownlog '06

minus 17 stopni Celsjusza


Link 07.01.2009 :: 12:21 Komentuj (1)


Tak wyglądają okna w kuchni na wsi :)
pierwszy raz widzę takie kwiaty mrożone :) Ot mieszczuch na wsi dziwi się tym co oczywiste


złoty pies


Link 10.01.2009 :: 23:33 Komentuj (1)


Toster czyli ciepła zima... :D
chociaż śnieg na nosie


Dzisiejsze sery


Link 12.01.2009 :: 16:18 Komentuj (0)


Ser z ziołami prowansalskimi - gotowa mieszanka



Ser z płatkami słodkiej papryki, mieloną papryką i kolorowym pieprzem.

Wstydem byloby nie korzystać z mieszkania  na wsi i kupowania serów w markecie :)
Tak i to mamy na obu fotach: ser  w typie (bo pierwszy raz robiłam i nie wiem czy smak wystarczająco dobry) korycińskiego. Czyli ser ze świeżego mleka krowiego podpuszczkowy, bez konserwantów sztucznych. Jedynie konserwowane sola kuchenna :)
W serku z ziołami prowansalskimi wyszły ładniejsze "dziury" :D
Ser z papryką i pieprzem kolorowym dziury ma mniejsze i jest bardziej słony w smaku.
Koszt wykonania - około 20 zł za 3 kg serów plus 2 kg twarogu , który jest przysmakiem moich psów :)
Serwatkę też psy dostają... to dobre źródło wapna :)



Zima, czas niezdrowych potraw ;P


Link 15.01.2009 :: 10:02 Komentuj (0)
Zimno i kaloryczność potrawy sobie zwiększę :)
Najpierw sikorkom - kupiliśmy kolejne 2 kg słonecznika. W łupinach , od handlujących ziarnem i mieszankami pasz rolników. Mam teraz ptasią stołówkę za oknem... rwetes, hałas i widać.,... hierarchie, kolejność sprawdzania kiedy kto i ile może jeść , czas przebywania "u źródła" też się różni :)


A dla ludzi....
wykorzystam możliwość mrożenia wielokrotnego potrawy w warunkach naturalnych i...
rozpoczęłam gotowanie bigosu :)
Najpierw kapusta  - no i tutaj wbrew starym przepisom :)))) słodka bo się dłużej gotuje :)



W osobnym garnku mieszają się ze sobą kwaśne jabłka, mięsa różne, cebula, suszone śliwki i gruszki , wszystko to dosyć obficie doprawione solą, pieprzem, liściem laurowym, nieco kminu, na koniec dodam zioła "wątrobowe" czyli majeranek, tymianek może i lubczyk :) Ale to przed ostatnim mrożeniem.
Na razie mam 2 garnki potrawy PRZED połączeniem. Dzisiaj zapewne połączę i od tego momentu liczymy tydzień GOTOWANIA :) czyli zamrażanie... odgrzewanie, ponowne zamrażanie itd.
Ile w tym czasie wypadnie zamrażań zależy od pogody.. ale mam zamiar jeszcze latem ten bigos z dna zamrażarki wyciągać :D



Tak popatrzyłam na to zdjęcie i ........ i już wiem o czym zapomniałam :)
Wędzonki z domowego wędzenia :)))) smaku dymu zabrakło :D
Ot mój wsiowo-kulinarny dziennik pomoże w korygowaniu i sklerotycznym gotowaniu. Tak to jest, gdy się nie używa książki kucharskiej w kuchni ;P





a w sobotę


Link 19.01.2009 :: 15:26 Komentuj (0)
Kupiliśmy mleko, twaróg już miałam i uwarzyłam "niby-żółty" ser.
Oczywiście dzięki rewelecayjnej www.wedlinydomowe.pl
Pierwszy raz robiłam to cudo i mniaaaaaaaaaaammmmm
smak prawdziwie serowy, no ale tylko mleczne białko tam jest, zero olejów, soji i różnych E w numeracji do miliona ;P
Przy okazji skorzystałam z inego znalezionego w internecie przepisu na serek topiony i tez pół kilograma takiego smakołyku powstało :D
W sumie 3 kg serów w 3 smakach. Rodzina odwiedziła i znowu...muszę  coś uwarzyć.
Za to w dojrzewalni od tygodnia serek gouda pracuje na swoja sucha skórke :)
czekamy więc :)



I udało się wyprodukować dziury w serze :D



A tutaj już kanapki z ulubionego chleba pasterskiego z serem z kawałkami szynki, zaś ser topiony ma w sobie ulubioną mieszankę ziołową Maciacha :) czyli zioła prowansalskie.
Kolejne warzenie sera będzie z suszem miętowym... powinno mi odpowiadać w smaku.



PRZYPRAWY


Link 26.01.2009 :: 16:13 Komentuj (0)
Codziennie nowe potrawy powstają. Ale... nareszcie zrobiłam porządek z przyprawami. I przy okazji polecam sprzedawcę przypraw suszonych na allegro..
20 lat się bawię w kuchni w różne smaki, ale po raz pierwszy udało mi się porządnie aromatyczny susz kupić :)




rozmaryn , tymianek i cząber nareszcie mają INNE różniące się między sobą aromaty a nie tak jak w sklepie zakupione :)
reklamuje tutaj portal allegro i dostawcę przypraw i ziół ale warto skorzystać :)



No i teraz nareszcie moje sery i wędliny będą mieć aromat "przewidywalny" :)
Niespodzianki w kuchni jak już, to raczej dzięki pomysłom a nie niewypałom aromatycznym :))))


Sery


Link 28.01.2009 :: 16:01 Komentuj (2)
No i stało się :)
Sery będziemy jeść już chyba tylko własnej produkcji . Zwyczajnie, to co kupuje w sklepie nie jest w części smaczne tak jak własnej produkcji ser wędzony, czy w solance konserwowany.
A zostawienie takiego sera w dojrzewalni na 5 tygodni.. wzdech :)

Na fotografii kolejne etapy powstawania różnych serów. Od 2 dni 30 litrów mleka zamieniałam w 5,5 kg serów różnych. Teraz czas na konserwowanie, albo solanką, albo wędzeniem a jeden już powędrował do dojrzewalni (u mnie ogromne pudło na szafce w najchłodniejszym pomieszczeniu)


Świeżo odsączony


1,5 kg sera podpuszczkowego tuż przed konserwowaniem w solance


Kąpiel w solance, czyli konserwacja na najbliższy miesiąc :)


Ser w przekroju.. cudne dziury, który dalej będą rosły z czasem. Smak zbliżony do oscypka, ale jako że mleko z krowy , to oscypkiem na 100% nie jest :)


Podobny ser ale z dodatkiem kardamonu. Aromat - mniaaaaaaaaaaam :D


Kardamonowe  szaleństwo dalej :)


A tutaj poprzednio zrobione  sery już  po wędzeniu.  Do wędzenia użyłam drewna wiśniowego , co dało delikatne zabarwienie serom i aromat owocowy :)
I dziwić się, że czasu na komputerowe pogaduchy nie mam :))))



Paprykarz


Link 28.01.2009 :: 16:15 Komentuj (0)
Korzystając z doskonałego przepisu zamieszczonego na www.wedlinydomowe.pl  postanowiłam dla dzieciątka wegatariańskiego i Maciacha zrobić produkt o nazwie "paprykarz rybny" :D
 Sama nie lubiłam nigdy tego, ale rodzinę posiadam :)))
SKładniki:
filet z mintaja 500g
ryż 200g
woda 300 ml
cebula 400 g
koncentrat pomidorowy 300 ml
przyprawy : papryka słodka, papryka zielona suszona w płatkach, pieprz cayenne, sól, cukier.












No to na kilka dni powinno wystarczyć . Ładny kolor ma i ślicznie kolorystycznie wyróżnia się suszona papryka :) Lubię smaczne ale i ładne produkty spożywcze :)


Stało się :D


Link 12.02.2009 :: 12:53 Komentuj (4)




No i powstała kiełbasa surowa biała.
Już po niej tylko wspomnienie- ot rodzinny obiad i 3 domy skorzystały .
Ale smak wyśmienity, barszczyk na tej kiełbasce ugotowany bardzo delikatny w smaku był.
Dlaczego biała parzona? bo nie używałam saletry tylko przypraw ogólnodostępnych : sól, pieprz czarny mielony, lubczyk :) , trochę cukru. No i mięso wieprzowe i 10% mięso wołowe, 10% słonina.
Ponieważ już zapasy się skończyły, dzisiaj nową porcję "wsadu" kupiłam.
Tym razem planuję kiełbase do dłuższego przechowywania, więc- będziemy wędzić :)



Zimno


Link 15.02.2009 :: 16:23 Komentuj (0)
Cały czas jest ziiiimno.
Dlatego wymyślam "domowe roboty"
W tym tygodniu staram się zaczarować słońce i robię bluzkę z bawełny na słoneczne dni :)
Na razie jest trochę przodu i początek tyłu ...

 
 Sople nad wejściem do chałupki





fotki nie są duże ale kolor włóczki jest dokładnie taki jak w oryginale :)





Wielkie zasługi i złota mucha


Link 01.03.2009 :: 14:43 Komentuj (0)
Wróciliśmy z odpoczyn ku nad morzem. Dokładnie to mierzeja wiślana , świetny ośrodek KOSZARKA i odwiedziny śladami dwóch książęk Joanny Chmielewskiej :)



No - widać gdzie akcja książek się toczy :)



widok na zalew, w szuwarach coś szeleściło i chrzęściło . Cały zalew zamarznięty, aż do Fromborka :)



port w Piaskach



W tym domu dzieje się część akcji książki..



no taaaak, tego czytającym w/w książki nie muszę opisywać :D



te urocze zwierzątka wybiegają właśnie z terenu plebanii :D
Za zakrętem reszta rodziny spacerowała w ilości 6 sztuk :)))



a w takich "śmieciach" znalazłam drobinki bursztynu. Prawdziwe :))) A już myślałam że bursztyn w Bałtyku to mit i legenda :))))



A to jest nasz zbiór z 3 spacerów po plaży
To dostaliśmy od Bałtyku :)
wytrawni zbieracze pewnie uznają, że to mizerota, ale ja jestem zadowolona. Fakt, ze mikroskopijne sa te bryłeczki... nie szkodzi. Znalezione osobiście :)



Ser podpuszczkowy


Link 11.03.2009 :: 11:48 Komentuj (7)
Ponieważ dostałam  od znajomych pytanie, jak robię ser (fotografie serów robiłam w styczniu 2009)? No to zrobiłam ilustrowany przepis na własny ser.



Na samym początku rozpuszczam odpowiednią ilość podpuszczki (enzym) w przegotowanej, letniej wodzie . Odpowiednia ilość czyli  1/4 łyżeczki do kawy na 10 litrów mleka. Takie mam proporcje wyliczone :)




Mleko niepasteryzowane (czyli NIGDY z kartonowego opakowania ) u mnie jest to tłuste mleko kupowane u sąsiada :) podgrzewam do 45 stopni Celsjusza. Następnie wystudzam do około 30 stopni i wlewam podpuszczkę. Mieszam dokładnie i czekam około 30 minut aż z mleka utworzy sie skrzep.




Tak wygląda po pól godzinie, czterdziestu minutach mleko. Jest słodkie i daje się kroić nożem.



Po pokrojeniu w drobną kostkę i odczekaniu kilka minut mam tłustą  serwatkę i skrzep



Z czasem skrzep mleka opada coraz niżej, a serwatka zostaje u góry


I w tym momencie odcedzam serwatkę i ja wylewam, lub robię ser słodki deserowy z niej (z 10 litrów mleka, z serwatki powstaje 100 gram słodkiego serka)
Na miejsce zebranej serwatki wlewam gorącą przegotowaną wodę.
Teraz zależy jaki ser ser chcę dalej zrobić :) Albo tej gorącej wody jest duuuużo  dolane  i ogrzewam jeszcze skrzep leciutko. Wówczas  powstaje ser w typie oscypka, albo ogrzewam słabo , albo wcale nie ogrzewam dodatkowo :))). Z czasem każdy swoją wersje wybiera :)
Zależy co dalej planuję robić.
Ze słabo ogrzanego skrzepu... odsączam wodę i resztkę serwatki na sicie. Powstaje z tego około kilograma sera w typie sera feta.
Dalej to juz "ułańska fantazja"
kucharza :)
Np na noc zamaczam w solance taki odsączony ser i od rana suszę na desce. Taki wysuszony ser , podwędzony w dymie wiśniowym daje się bardzo długo przechowywać (jeszcze jemy sery robione w 2008 roku) i smakuje wybornie :)
Albo kroje w dużą kostkę i w wielkim słoju zamykam zanurzony w solance z przyprawami - takiej marynacie z ulubionych przypraw. To jest wówczas wersja sera do sałatek - moje dziecko wegetariańskie pochłania tego chyba na kilogramy :) Moj ulubiony ser to tenże słabo podgrzewany, nasolony , leżakujący w lodówceokoło 2-3 tygodni. Potrzebny do tego jest pojemnik i "wietrzenie" sera codzienne. Ale efekt... dobry
W ten oto sposób przestałam kupować ser w sklepie. Nie wiem z czego jest produkowany ser tzw żółty w sklepach, ale zdecydowanie nie jest on smaczny :) A probowałam różnych. Na sklep specjalistyczny z serami w Łodzi jeszcze nie trafiłam... to co w marketach na wagę jest sprzedawane, też nie zachwycilo :)
Wiem, ze niewiele czasu potrzebuje aby miec swój ser w różnych postaciach i smakach.
Co Wam mili znajomi tez polecam.. bardzo wygodne
Acha podpuszczke kupuje zazwyczaj .. na allegro.  usilowalam kupic u importera, ale ilosci opakowan zbiorczych przerosly moje mozliwosci :)))) dlatego pozostane chyba jednak przy allegro.
A moze ktos zna skle internetowy, gdzie mozna kupic enzym ? Chetnie skorzystam :)




Link 25.03.2009 :: 20:28 Komentuj (0)





Przedświątecznie. I tylko tematyka robionych dekoracji przypomina jakie to Święta :)
Bo śnieg za oknem chce udawać Święta Bożego Narodzenia, dlatego jajka kurczakowe okleiłam wstążkami i powstały szyszki jako pisanki do koszyczka. Jeszcze kilka takich musowo zrobię, a te zapewne rozdam w ramach życzeń świątecznych na zajączka :)))


kolejne dekoracje na Wielkanoc


Link 02.04.2009 :: 23:54 Komentuj (0)
Właśnie ledwo co znajoma z forum babskiego pokazała mi haft matematyczny.
Nie wytrzymałam ;) wszystkie inne prace odłożyłam na później i już mam 2 karteczki. Jedną wyślę do Krakowa :) z życzeniami...
Nie jest doskonała ale PIERWSZA w moim życiu i w sumie.. tak - jestem z niej zadowolona :) Nawet taka niedoskonała..no cóż - nie jest maszynowy haft tylko ręczny :)




Takie dwie na razie zrobiłam. Pewnie z czasem o innej tematyce karteczki powstaną. A te dwie świąteczne wystarczą mi na razie :)

i jeszcze widok nasz codzienny :)




w ogrodzie


Link 16.04.2009 :: 12:01 Komentuj (0)


najpierw male psy :) czyli caviski opylone jakimis kwiatkami z drzewa. Nastroszone toto :) Dymka z Wewerka



to w planach są "pomidory marynowane" :DDDDDDDDDD



te już bardziej jak pomidorowa roślina wyglądają... :)



własne warzywa dla psów ;) tutaj seler, który jedzą tylko Toster i Biała. Inne psy się krzywią na seler :)



dla psó roślinka była wyżej, ta dla ludzi zdecydowanie... chmiel ma się piąć po kratce. Zobaczymy jak mu pójdzie :))) czy uda mu sie zaszyszkowieć :)


filcowanie


Link 18.04.2009 :: 14:34 Komentuj (0)
zaparłam się nauczyć  robić dywany i dekoracje z filcu. No i do tego trzeba samemu nafilcowac :) wydawało się, że wełnę sfilcować do biżuterii potrafię. :) Wydawało się jest odpowiednim określeniem. Najłatwiejsze próby są .. nieudane
Tak wyglądają te rzeczy, które wiem że mogę jeszcze uratować..a miało być tak łatwo i przyjemnie :))))

Dostałam po łapach od materii :)


garbate koraliki :)))))))




podstawa naszyjnika "z pęknięciem" :D


spinka do włosów- no to jeszcze jak Cie mogę :)



druga spinka do włosów, przy cyzm kolorki zbyt smutne w obu spinkach wyszły. Już wiem, że filc potrzebuje bardziej zdecydowanej kolorystyki...



Link 27.04.2009 :: 15:01 Komentuj (0)

Mniszek lekarski zakwitł


kuracja dla odzyskania sił  z miodu, sałatek z liści, korzeni z goryczką.





HERBATA.

1 kopiastą łyżeczkę do herbaty korzeni zalać na noc 1/4
litra zimnej wody.

Następnego dnia ogrzać do wrzenia i przecedzić.

Tą ilość podzielić na dwie równe części i pić łykami pół
godziny przed śniadaniem i po śniadaniu.



SAŁATKA.

Sałatę przyrządza się ze świeżych korzeni i liści, można
zmieszać z zieloną sałatą.



ŁODYGI

Dziennie należy zjeść dokładanie żując 5 - 10 umytych łodyg
kwaitostanowych.



MIÓD Z SOKIEM Z MNISZKA.

100 ml świeżego soku z liści mniszka (liście i łodygi).

300g dobrego miodu pszczelego.

Miód ogrzać do temperatury ok 80 stopni, nie wolno gotować.

Dodać powoli świeży sok z mniszka i mieszać dobrze.

Trzymać na ogniu ok 3 minut i zlewać do słoiczków lub
butelek.

Spożywać naczczo 1 stołową łyżkę dziennie.






SYROP
Z KWIATÓW MNISZKA










Przepis.

Czterysta oczyszczonych kwiatów mniszka pospolitego.

zalać 1 litrem zimnej wody i powoli ogrzewać aż do wrzenia.

Następnego dnia wlewamy wszystko na sito.

Cedzimy a potem dobrze wyciskamy kwiaty obydwiema rękami.

Do soku dodajemy 1 kg nie oczyszczanego cukru

i pół cytryny pokrojonej na plasterki.

Jeśli doda się trochę więcej cytryny to smak będzie
cierpko-kwaśny.



Garnek bez pokrywki stawia się na kuchence,

i nastawia się na najwolniejsze grzanie aby zachować wszystkie
witaminy.

Ciecz odparowuje się bez gotowania.



Całość należy raz albo dwa razy oziębić

aby sprawdzić czy konsystencja syropu jest prawidłowa.

Nie powinien być zbyt rzadki, może się zakwaśnić.



Musi być odpowiednio gęsty syrop,

który rozsmarowany na bulce lub kromce chleba smakuje wyśmienicie.

Jeśli jest dobrze zrobiony smakuje jak prawdziwy miód.



Jest to świetne lekarstwo na nerki, oczyszcza organizm,

na schorzenia wątroby, na żołądek, na trawienie.

Pomaga w leczeniu trądzika. i w przeziębieniach jesiennych.



Kwiaty mleczu należy zbierać w słoneczną pogodę.

Po przyniesieniu do domu rozsypać na arkusz białego papieru,

niech troszkę poleżą, trzeba to zrobić na zewnątrz
mieszkania

(ogródek, balkon) Wszystkie małe żyjątka opuszczą wtedy
kwiaty.

Kwiatów mleczu nie należy myć aby nie zmywać z niego olejków
eterycznych.



Po zagotowaniu zlewać do dobrze wypasteryzowanych butelek

lub słoiczków, szczelnie zamknąć.

Dobrze zrobiony nie psuje się.

Można również go pić mieszając z ciepłą wodą.

Przypomina miód.



(wg Marii Treben)



mało robótkowo


Link 29.04.2009 :: 15:45 Komentuj (0)
Nie abym leniuchowała i ani w kuchni ani trydny moje śmoje robiła
Pracuje w domu ale większość czasu zajmuje mi 9 nowych goldenich ogonów. Ot maluszki urodziły sie moim psom i mam teraz  dzień i nocke wymieszane ze sobą wzajemnie :)


'




Link 01.05.2009 :: 17:46 Komentuj (0)



darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków" style=""/>





Link 18.05.2009 :: 13:36 Komentuj (0)
zrobilam sery
w roznych zalewach
darmowy hosting obrazków

ser w typie sera korycińskiego z mleka krowiego
zalewa - olej, papryka słodka w płatkach, proszku, papryka ostra w strąku, czerwony pieprz ziarnisty
Teraz 6 dni oczekiwania :)



Sery w typie korycińskiego
płatki orkiszowe (smak) mielony korzeń żeń-szeń, rozmaryn, biały pieprz, sól , olej



Olej , 3 goździki, gwiazda anyżku, szczypta kardamonu, biały pieprz



olej, ser w typie korycinskiego, pieprz czerwony i pieprz zielony, czuszka, papryka zielona płatki


Wczoraj zrobilam fotografie maluchow


Link 20.05.2009 :: 09:06 Komentuj (0)


najświeższa fotka maluszków :) wczorajsza :)
Uspokoić 9 szczeniaczków aby grzecznie posiedziały kilka sekund - graniczyło z cudem :)


poleczko to poleczko :)


Link 12.06.2009 :: 13:16 Komentuj (0)




Link 18.08.2009 :: 00:20 Komentuj (0)
W ramach zupełnego braku czasu i zrywanego połaczenia z netem zasiadłam do haftowania
I tak powstały kartki na Slub  siostrzenicy. Kartki z życzeniami dołączone do kwiatów w kościele :)
Jedna była od nas , druga dla teściowej mojej wyhaftowałam i ona wręczała. Zaletą są papiery na których robiłam.. piękności w kolorach i fakturze... Az dokupiłam jeszcze kilkanaście rodzajów papierzysk :)))





Link 18.08.2009 :: 00:23 Komentuj (0)
W ramach zupełnego braku czasu i zrywanego połaczenia z netem zasiadłam do haftowania
I tak powstały kartki na Slub  siostrzenicy. Kartki z życzeniami dołączone do kwiatów w kościele :)
Jedna była od nas , druga dla teściowej mojej wyhaftowałam i ona wręczała. Zaletą są papiery na których robiłam.. piękności w kolorach i fakturze... Az dokupiłam jeszcze kilkanaście rodzajów papierzysk :)))

darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków



Link 03.09.2009 :: 10:58 Komentuj (0)
6 września zapraszamy wszytkie maluchy u nas urodzone na powtórkę ogniska gadułowego :)))
Na swojej www nic aktualizowac nei moge :(( tylko na blogach mog e napisac.. i tak dobrze.
Przypominam, tym co sie deklarowali z wizyta, ze to juz TERAZ :)))



Link 05.09.2009 :: 20:07 Komentuj (0)
Kartki haftowane spodobały mi się wielce
Kolejne miniaturowe hafciki na kartonie kolorowym.







Piękne, spokojne, niezapchane wzorem :)
Takie jak lubie...



kolejne karteczki


Link 23.09.2009 :: 15:07 Komentuj (0)
kiedyś głónie gromadziłam materiały do robótek... uważałam, że jeszcze zdążę się narobótkowa... Od pewnego czasu dostałam jakieś szwungu :) I szydełkuję, haftuję, na drutach robię, maszyne do szycia na wieś zwiozłam . Dzisiaj kolejne karteczki...



karteczka na przeprosiny za zbyt długie wysyłanie papierów do koleżanki :) jeszcze nie dostała :)))
nie widac tego ale jest złota nicia na czarnym tle. I to naklejone na ecru perłowy karbowany papier. Najbardziej strojny i dekoracyjny jest wlasnie ten karton podstawowy :) Wzorek musiał już byc "na spokojnie" :D

slubna dla znajomych  mamusi



nie mogłam się zdecydowac na konkretny wzorek - zrobiłam dwie :)



strasznie mi sie ten wzorek podoba i MUSIAŁAM go sprawdzic :) Tutaj odgapiony z fotografii. Ale juz mam oryginalny wzorek tez - lepszy jest :)
no to wracam do zajęc poza komputerowych ... :) :)




serek z dziurami


Link 01.10.2009 :: 14:10 Komentuj (0)
udało się i powstaja coraz ładniejsze dziury w żółtym serze, który robię dla siebie ;)
Zero E-składników :))) za to samo mleko i trochę soli i podpuszczka. A smak?? taki, że myszy z pola przybiegają do niego..niestety :( :))))
a fotki będą jak wpłata na fotosika dotrze :) bo od dzisiaj zmiany jak doczytałam :)

dodane 2 październik 2009
wpłata widać dotarła bo fotki mi fotosik przyjmuje..
darmowy hosting obrazków" style=""/>


wlazłam na gwódź.


Link 04.10.2009 :: 16:50 Komentuj (0)
boli, trudno :)
za to uziemiona w fotelu dopadłam druty i włóczkę KOTEK :)

darmowy hosting obrazków" style=""/>

darmowy hosting obrazków

tutaj widac jak dodawałam oczka na kciuk.

A tak wyglądaja moje pierwsze w życiu mitenki zimowe.
darmowy hosting obrazków" style=""/>

bardzo baradzo mi sie nie spodobały i ...
dzisiaj od rana udłubałam dla Daszy druga pare. Dłuższe, z warkoczem. te już podobaja mi sie wystarczająco :))))

darmowy hosting obrazków" style=""/>

tak, jak na poczatek, to uważam, że calkiem niezły...
Wracam do robótek ręcznych fotelowych... :D





Właśnie cos próbuje zrobic dziwnego....


Link 08.10.2009 :: 01:17 Komentuj (0)


Kolejna zabawa u Truscaveczki!
Ogrzejmy sobie stopy tej jesieni :)

pierwszy raz  w blogowym szaleństwie chcę wziąć udział... A co tam! próbujemy :)
Syndrom drugiej skarpetki... mam nadzieję, że nie dopadnie mnie :)


Załóż bloga

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Kategorie

Linki

Od tego bloga wszystko się zaczęło
{linki}

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl